Diskpart


Wbudowany w systemy Windows diskpart jest wartosciowym programem i pewnie kiedys pokusze sie o jego rozdlubanie na kawalki, w celu poszukania gleboko ukrytych funkcjonalnosci. Tym razem jednak okolicznosci zmusily mnie do uzycia nieco innej wersji diskpart. Pochodzacej ze stron Intela i koniecznej do uzycia w scenariuszu opisanym na http://support.microsoft.com/kb/297800.
Ten diskpart dziala nieco inaczej, a w szczególnosci – nie potrzebuje zadnego systemu operacyjnego do dzialania. Nawet Windows PE jest zupelnie zbedny. Po prostu uruchamia sie komputer, podaje mu sie nosnik z diskpartem (w praktyce najlepiej uzyc CD albo klucza USB) i przed uruchomieniem jakiegokolwiek systemu – ze specjalnej linii polecen uruchamia sie diskpart. I ten wlasnie diskpart ma polecenia nieco inne niz windowsowy. W szczególnosci ma polecenie clean. Robi dokladnie to, co podpowiada jego nazwa. Czyli czysci dysk skutecznie i nieodwracalnie. Nie trzeba wybierac i usuwac partycji za partycja (przy partycjach GUID to moze byc troche pracy). Wystarczy jeden clean i na dysku nic nie zostaje. Rozumiem, ze warto zapytac administratora, czy jest pewny co robi (choc sposób uruchamiania naprawde nie jest trywialny i dla zwyklego uzytkownika naprawde trudny). Ale trudno nie wzruszyc sie poziomem okazanej przez diskpart troski.

Dla jasnosci dodam, ze ta wersje diskpart uruchamialem spod EFI i obslugiwalem przez telnet.

Autor: Grzegorz Tworek

Comments (4)

  1. Anonymous says:

    Przy dziwnych układach – tak, faktycznie. Zdalnie chyba nie powinno być najgorzej, bo to zupełnie standardowy znak z siedmiobitowego ASCII.

    Moja maszyna równolegle z klawiaturą i monitorem wspiera dostęp przez telnet, więc nie musiałem się jakoś strasznie przejmować. 😉

    Intel jest na tyle miły, że udostępnia źródła więc teoretycznie zawsze sobie można te potwierdzenia wywalić jak komuś bardzo nie pasują…

  2. Anonymous says:

    Nie, nie próbowałem, ale wydaje się, że jeżeli program rozumie partycje GUID, to sobie poradzi.

    Natomiast, poza poleceniem ‘clean’ istnieje polecenie ‘clean all’ i wtedy cała przestrzeń dysku jest zapisywana zerami. Trwa to długo, ale bez zabaw w odzyskiwanie magnetyzmu szczątkowego raczej na odzyskanie danych nie ma co liczyć.

  3. Maciej Pawlak says:

    Próbowałeś potem odtworzyć dane z takiego "zniszczonego" dysku jakimś programem do odzyskiwania?

  4. Jakub Anderwald says:

    $C może powodować problemy przy pracy zdalnej i/lub różnych układach klawiatury. Sam kiedyś chciałem skasować partycję lokalnie, która miała dziwną nazwę, a fdisk chciał ode mnie podania jej nazwy.

Skip to main content