i po MTS…


Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie skojarzenia z MTS to:
- spotkanie dawno nie widzianych znajomych
- trudne pytania i wymyslanie kolejnych sprytnych odpowiedzi, sprowadzajacych sie i tak do "nie mam pojecia"
- szalenstwo przygotowan. Co pokazac, jak opowiedziec, czym zaciekawic, co jeszcze doczytac albo sprawdzic.
- duuuzo ludzi.
- straszne zmeczenie po kazdej poprowadzonej sesji

W tym roku MTS juz za nami. Odpowiedzcie prosze na ankiety na www.mts2008.pl To jedyna metoda, zeby organizatorzy dowiedzieli sie co chcecie zobaczyc za rok, kto Wam sie podobal a czyja sesja moglaby byc poprowadzona inaczej. Naprawde to od Was zalezy co bedzie na kolejnej konferencji.
Jeszcze raz dziekuje wszystkim za udzial w moich sesjach i pytania na stoisku ATE, gdzie próbowalem w wolnych chwilach sie pokazac.
No cóz... do zobaczenia za rok 🙂

Autor: Grzegorz Tworek

PS. Uwagi oczywiscie wskazane i mile widziane. Ja tez wlasnie dzieki Wam wiem na czym powinienem sie skupic.

Comments (5)

  1. Anonymous says:

    Kurz pomału opada na polu walki więc można myśleć również o podsumowaniach strat i zysków 🙂

  2. Anonymous says:

    hej 🙂

    na moi blogu cala moja relacja i wrazenia wraz z kilkoma fotami:

    http://tomaszwisniewski.com

    Pozdrawiam

  3. Rem-8 says:

    A kiedy zdjęcia? Będą jakieś? 🙂 Czekam na foty ze strefy ATE 😀

  4. Rem-8 says:

    Byłem. Zaliczyłem. Fotek ze mną nie ma 🙁 Strefa ATE w ogóle nie była obcykiwana 🙁

  5. vermin says:

    Na backupie mnie nie było (i jak wróciłem z MTSu padł mi system backupowy 😉 ale sesja z Paulą odnośnie ciekawostek systemu rzadziła. Co prawda było to powtórzenie części tego co pisałeś na technet blogu… ale też pozostaje czekać na to, czego jeszcze nie napisałeś 🙂 (chyba, że Ciebie też cenzurują tak jak Russinovitcha).

    Takich sesji nam trzeba! (oprócz piwa, kawy i chleba)

Skip to main content