Hyper-V w Windows 8 (różnice Client/Server)


Po ogłoszeniu dostępności (w wersji Customer Preview) zarówno Windows 8 jak i Windows Server 8 można zaobserwować coraz większe zainteresowanie tymi systemami zwłaszcza w zakresie wirtualizacji i tego co oba te systemy nam mogą dać nowego (w gronie zawodowców, a nie konsumentów).

Jedną z ciekawszych rzeczy będzie oczywiście Hyper-V, które zostanie udostępnione w klienckiej wersji systemu. Wreszcie będzie można naprawdę fajnie wykorzystać możliwości nowych laptopów czy desktopów (które nierzadko mają po 8 GB RAMu) i nie korzystać przy tym z rozwiązań firm trzecich (co teraz było dosyć popularne ze względu na pewne braki jakie miało VirtualPC).

Natomiast do mnie docierają pierwsze pytania czy może kojarzę jakie są różnice między tymi Hyper-V w systemie klienckim i serwerowym. Spróbuję zebrać te różnice, ale też podobieństwa.

Różnice Hyper-V

Różnice między możliwościami Hyper-V w wersji klienckiej i serwerowej wynikają głównie z pewnych funkcjonalności, których fizycznie nie ma w wersji klienckiej, ale też po części z tego jakie faktycznie jest zastosowanie Hyper-V w tej wersji.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że wersja kliencka Hyper-V jest dedykowana dla zastosowań przez programistów i specjalistów IT dla ich celów, a nie dla wykorzystania biznesowego w klasycznej pracy środowiska IT w firmie (wirtualizacji firmy opartej o rozwiązania desktopowe).

No dobrze – teraz konkretne różnice, czyli czego nie znajdziecie w klienckiej wersji Hyper-V:

  1. Brak Hyper-V Replica
  2. Brak Hyper-V Network Virtualization
  3. Brak Live Migration (bo potrzebny jest Failover Clustering, dostępny tylko w serwerze)
  4. Brak Shared Nothing Live Migration
  5. Brak Failover Clustering
  6. Brak Virtual Fiber Channel
  7. Brak wsparcia sprzętowego GPU dla RemoteFX
  8. Wymagany jest sprzęt obsługujący Second Level Address Translation (SLAT)

Podobieństwa Hyper-V

I o ile może się wydawać, że różnic jest dosyć sporo, to jednak jest też bardzo dużo podobieństw (co niestety nie było możliwe wcześniej w konfrontacji Hyper-V vs. VirtualPC).

Czyli konkrety – co znajdziecie w wersji klienckiej i serwerowej Hyper-V:

  1. Maszyny wirtualne stworzone w Hyper-V klienckim będą 100% kompatybilne z serwerowym Hyper-V (SUPER!)
  2. Kliencka wersja daje tą samą skalowalność co wersja serwerowa
    1. max. 32 procesory przypisane do maszyny wirtualnej
    2. do 64 TB dysk VHDX
    3. do 1 TB pamięci RAM na maszynę wirtualną
  3. Live Storage Migration
  4. PowerShell i automatyzacja (100% kompatybilność)

Co ciekawe – z tego co wiem, to nie wszystko, bo ilość nowych rzeczy, która jest w nowych systemach operacyjnych (zwłaszcza w wersji serwerowej) jest ogromna. I kolejne informacje na pewno będą się pojawiały sukcesywnie. Muszę jednocześnie przyznać, że nie miałem jeszcze okazji sam dotknąć nowego Windows 8 (ani klienckiego ani serwerowego) – więc nie pytajcie jeszcze o wrażenia.

Mi już się podoba to nowe Hyper-V. A Wam? 🙂

PS. Wybaczcie moją mniejszą aktywność (na blogu, w Social Media, w odpowiedziach mailowych), ale jakieś 2-3 tygodnie temu wpadł na mnie dosyć niespodziewanie duży projekt (jeszcze przez jakieś 3 tygodnie pozostanie tajemnicą), który zabrał mi ostatnie wolne chwile…

Comments (5)

  1. Anonymous says:

    wlasnie buduje infrastrukture Hyper-V na WS8 (komentarz wstawiony z WS8 EN chwilowo bez paczek jezykowych). Mysle, ze juz niedlugo bede mogl sie dzielic doswiadczniem z platform Hyper-V 3.0 oraz innych ciekawostek serwera 8.

    najbardziej mnie interesuje przenaszanie VM na heterogenicznych farmach.

    W kwestii nazw, to Panowie nazwy są takie jakie mamy zapotrzebowanie na trendy marketingowe. Wszystkie firmy nazywały swoje produkty z numerem wersji do polowy lat 90. Roznie przechodzono z klasycznej notacji numerycznej do "czegos tam". Najlepszym przykładem nietrzymania konwencji nazweniczych sa wlasnie producenci systemow operacyjnych, a OpenSource to juz kroluje w tej kwestii 🙂 Jedyne po czym poznajemy wercje to numer jajka. W produktach MS taka numeracja tez wystepuje, I jezeli sie z tym zapoznac to wszystko staje sie bardzo czytelne.

  2. @Kamil: Pamiętaj, że nazwy "Windows 8" i "Windows Server 8" nigdy nie zostały potwierdzone jako finalne i zawsze mogą się jeszcze zmienić 🙂 Choć fakt – z chęcią sam bym też zobaczył spójną logikę nazywania.

  3. @Alethos: To z chęcią posłucham(y) o wrażeniach 🙂 A co numeru jajka, to tu niestety też czasem zdarzały się problemy typu – dlaczego Windows 7 ma jajko 6.1 (oczywiście osoby zainteresowane wiedzą – dla zgodności aplikacji), ale mimo wszystko bywały i te rzeczy trochę zastanawiające.

    @Daniel: Ale ja wcale nie napisałem, że to kompletna lista. To wszystko co udało mi się gdzieś przeczytać i zebrać 🙂 A jak coś jeszcze masz ciekawego – to koniecznie pisz 🙂

  4. kamil says:

    Co do Windows 8, to Microsoft moglby sie w koncu zdecydowac na jakas spojna polityce dotyczaca nazewnictwa sytemu. Najpierw byly cyfry: Windows 1,2,3, pozniej rok wydania 95,98, jeszcze pozniej nazwy: Millenium, XP a teraz znowu wracamy do cyfr 7,8. Z serwerami tak samo najpierw nazwa NT, pozniej rok wydania 2000, 2003, 2008, a teraz cyfra 8 🙂 Mogliby sie zdecydowac na cos 😉

Skip to main content