MTS 2011: Podsumowanie ankiet


MTS 2011Jak dobrze wiecie MTS 2011 zakończył się już spory czas temu. I mogłoby się wydawać, że w zasadzie po MTS nic się nie będzie działo aż do przyszłego roku. Ale jednak musicie wiedzieć, że zespół MTS, nawet mimo zakończenia fizycznie konferencji, miał okazję jeszcze popracować jakiś czas ze sobą.

Był to dobry czas na podsumowania - zarówno wyników ankiet (tych dotyczących merytoryki i tych ogólnych), wymiany własnych doświadczeń i uwag oraz zebranych opinii w rozmowach w trakcie i po MTS.

Miałem przyjemność wziąć udział w 3 takich spotkaniach podsumowujących. Na jednym przez długi czas dyskutowaliśmy o wynikach ankiet i tym jak nam poszło tym razem, dlaczego coś poszło źle, czy wszystko co było dobre warto powtórzyć oraz co zrobić, żeby kolejny MTS był jeszcze lepszy. Muszę Wam powiedzieć, że na pewno nie jest gorzej niż rok temu - szczegóły za chwilę 🙂

Kto nam pomagał?

Tak sobie pomyślałem, że przez wszystkie MTSy, firmy pomagające nam przy organizacji konferencji zostawały zawsze gdzieś w cieniu (w sumie taka ich rola).

Ale są to firmy, z którymi mi osobiście współpracuje się rewelacyjnie i mogę Wam ich z czystym sumieniem polecić:

  • Event Partners - dbali o całą organizację od A do Z i spinali całość (jeśli robicie jakiś event - bardzo polecam)
  • InSys - dbali o "backend" (stronę konferencji, proces rejestracji, Wasze identyfikatory, zczytywanie przy salach, itp.)
  • Trustee - dbali o "frontend" (stronę konferencji, newslettery, banery, książeczkę konferencyjną czy szablon prezentacji)

Oczywiście MTS od zaplecza to nie tylko te 3 firmy, ale z nimi miałem bezpośredni kontakt i bezpośrednie doświadczenia. I polecam 🙂

Wyniki ankiet

Podsumowując ogólnie tegoroczny MTS (bo wyników liczbowych podać nie mogę) - powiem tylko tyle, że było momentami tak jak rok temu, a momentami nawet lepiej. Było też kilka obszarów, które regularnie przewijały się w ankietach.

Bardzo chwaliliście sobie nowe miejsce konferencji (przynajmniej zdecydowana większość, bo komentarzy o powrocie do PKiN też było 2 czy 3). Widać, że Expo XII sprawdziło się w swojej roli chyba lepiej niż PKiN. Wiele komentarzy było że łatwiej coś znaleźć, łatwiej się przedostać i przez to udało się ludziom dużo więcej porozmawiać z innymi (moim zdaniem to klu konferencji takich jak ta).

Chwalone było też bardziej aktywne podejście partnerów konferencji (konkursy, dyskusje, gadżety). Co ciekawe w tym roku partnerzy bardzo mocno chwalili sobie zaangażowanie uczestników konferencji w dyskusje z nimi - czyli jak widać korzyści były bardzo obopólne.

Podobała się Wam koncepcja After Party połaczonego z koncertem zespołu (dobrze również ocenionego). Chcielibyście w większości, żeby taka impreza zagościła na stałe w kalendarzu MTS. Przy okazji After Party trochę kiepsko organizacyjnie nam wypadła Strefa ATE (znamy powód tego, myślę że nie stanie się to ponownie) + zwracaliście uwagę, że nie wszyscy prelegenci się pojawili wieczorem (a było spore zainteresowanie nimi). Ale chwaliliście sobie cały ChillOut Zone.

Generalnie dobrze oceniliście prelegentów (w ogólnej ocenie), trochę słabiej za to tematykę (ale też powyżej średniej). Niestety sporo negatywnych komentarzy pojawiło się w sprawie braku tematyki Windows 8. Tu niestety przyjęliśmy do wiadomości, martwiąc się że niewiele mogliśmy w tym temacie zrobić w tym roku.

Z organizacyjnych kwestii dostało nam się za mały incydent w szatni oraz problem z obiadem pierwszego dnia (choć jak się faktycznie okazało więcej było głosów "słyszałem, że ktoś nie dostał obiadu" niż "JA nie dostałem obiadu"). Z drugiej strony chwaliliście sprawność rejestracji na miejscu i logistykę wszystkiego (jedzenie, toalety).

Takich uwag i pochwał pewnie mógłbym wymieniać jeszcze dużo - ale najważniejsze jest to, że czytaliśmy je wszystkie. I myślę, że po jednym, długim spotkaniu podsumowującym ankiety - znaleźliśmy źródła problemów, wyciągnęliśmy z tego sporo wniosków i jesteśmy gotowi na MTS 2012 🙂

Aha - jeśli wypełnialiście ankietę, to może jesteście jednym ze zwycięzców konkursu - warto sprawdzić.

Oceny mojej sesji

No i teraz najlepsze, przynajmniej dla mnie 🙂 Czyli to, jak uczestnicy ocenili moją sesję na konferencji.

Z lotu ptaka mógłbym powiedzieć, że się podobało i średnia ocen dla mnie jest zadowalająca (choć nadal jest miejsce na poprawę). Nie znalazłem się co prawda w pierwszej dziesiątce, ale jestem w pierwszej połowie z wynikiem 7,37 (ogólna ocena).

A teraz chciałbym skomentować słowne komentarze, które zostawiliście - i BARDZO Wam za nie dziękuję. Tym bardziej, że wiem jak łatwo wypełnić tylko cyferki i nic nie dopisać. Stąd i ja podejmę trud i skomentuję wszystkie komentarze - tym bardziej, że nie wiem kto je zostawił, więc nie mogę się odezwać wprost 🙂

Te słabsze komentarze 🙁

Zacznę może od tych cięższych komentarzy, gdzie mi się trochę "dostało":

Bardzo słaba sesja. Dlaczego? Prowadzący na początku prezentacji powiedział, że "według niego podczas MTSu dobrze jest wybierać sesje na tematy o których się nic nie wie". Trochę z przypadku znalazłem się akurat na tej sesji, przed o temacie nie wiedziałem nic, po nadal nic o nim nie wiem. Nie rozumiem jak można przez 45 minut wymieniać oprogramowanie, sprzęt który jest potrzebny do "czegoś". 1. Moim zdaniem to co zostało przekazane na sesji powinno się znaleźć w kilku schematach dołączonych do prezentacji, byłoby to szybciej i lepiej przyswajalne. Oczekiwałbym od takiej prezentacji jasnego określenia po co mi "Private Cloud" w firmie. Jeśli się nie da jasno tego określić, to prowadzący powinien się skupić na prezentacji 2 -3 sztandarowych przykładów użycia i na ich podstawie przekonać uczestników, że "Private Cloud" jest lepszym rozwiązaniem od innych. 2. Raziło mnie zbyt częste przeplatanie zwrotów "proszę Państwa", "Że tak powiem". 3. Niepotrzebne odwoływanie się do prezentacji kolegów. Moim zdaniem lepiej byłoby przeprosić za zaistniałą sytuację, powiedzieć, że część rzeczy się powtórzy i prowadzić zgodnie z planem. Kto by chciał zrezygnować to by zrezygnował, a tak wspominanie tego przeszkadzało w odbiorze. 4. Odniosłem wrażenie, że prowadzący skończył za wcześnie. Biorąc pod uwagę, że 1 godzina to strasznie mało czasu i na innych sesjach go brakowało, możliwe, że sesja została źle zaplanowana.

Ten komentarz niestety jest cieżki (ale dziękuję za niego), bo akurat poczuwam się do tego, żeby właśnie tematy mało jasne pokazywać uproszczone i zazwyczaj mi się tu udaje (będzie o tym w pozytywnych komentarzach). Uwaga (1) - dziękuję za sugestię, spróbuję pomyśleć nad dobrymi schematami pokazującymi to z lotu ptaka (tym bardziej, że ja również bardzo lubię schematy). Uwaga (2) - dzięki za zwrócenie uwagi. Uwaga (3) - również bardzo dobra uwaga. Uwaga (4) - tu akurat udało mi się zrobić sesję dokładnie tak jak zaplanowałem. Skończyłem chyba 3 minuty przed czasem 🙂 To chyba była najcięższa uwaga, ale BARDZO za nią dziękuję, bo pojawiło się w niej dużo konkretów, które bardzo lubię. Część z nich na pewno wprowadzę w życie.

za mało praktyczna za niski poziom

Nie wiem czasami jak się odnieść do takich uwag. Pytanie czy za niski poziom ogólnie (dla słuchacza) czy za niski poziom w stosunku do tego z harmonogramu? Jeśli ten pierwszy powód - to mogę odpisać, że poziom był nisko ustawiony na początku (w harmonogramie), bo miał to być wstęp. Jeśli ten drugi powód, to trochę ciężko z tym polemizować, bo poziom był ustawiony na 200, czyli niski.

Mało konkretów za dużo mużącego marketingu

Tu znowu mam pewien problem - sesja była wprost opisana jako poziom 200, czyli w skrócie "marketing, ale techniczny". Musiałem zrobić wprowadzenie do tematu, które miało być kontynuowane na kolejnych sesjach. I mam wrażenie że starałem się być najbardziej konkretny jak tylko się dało w takim temacie wprowadzającym.

Sesja ta pod względem informacji była w 90% zgodna z informacjami z sesji: Zarządzać i kontrolować! - czyli jak ujarzmić prywatną chmurę W związku z tym przydatność uzyskanych informacji jest na poziomie 1. Prowadzący wiedząc, że zmienia się jego godzina prowadzenia (było to wiadomo wcześniej), mógł przygotować sesję inaczej a nie jako sesję wprowadzającą. Tematycznie ciekawie, informacyjnie nudno bo wysłuchaliśmy praktycznie 2 raz tego samego.

Faktycznie to był największy problem (z mojego punktu widzenia) na tegorocznym MTS. Podczas planowania sesji ułożyłem je tak, że moja sesja miała zrobić wprowadzenie do tematu Private Cloud, a kolejne dwie sesje (prowadzone przez Marka Pykę i Damiana Świderka) miały rozwinąć ten temat w szczegółach. Niestety na skutek nieoczekiwanego zbiegu okoliczności okazało się, że moja sesja wylądowała po dwóch sesjach chłopaków. I zorientowałem się w tym już na tyle późno (), że miałem czas tylko na drobną korektę mojej prezentacji - bo wymagałoby to zmiany prezentacji mojej oraz 2 prezentacji kolegów (co prostym zadaniem nie jest mimo wszystko). Ale biorę tą uwagę mocno do siebie.

Te komentarze z uwagami ogólnymi

Pojawiło się kilka komentarzy, które nie są ani pozytywne ani negatywne i są pewnymi komentarzami ogólnymi:

Sesja tak jak sam prelegent wspomniał powinna być co było zresztą planowane na samym początku dnia. Poprowadzona przyzwoicie. Z uwagi na przeniesienie sesji na koniec prelegent stanął na wysokości zadania i obiecał kontynuowanie tematu na swoim blogu.

Dziękuję 🙂 I obiecuję, że tematykę będę kontynuował - próbuje wrócić już do starej formy (kiedy nawet publikowałem 20 postów w miesiącu).

Zgodnie z sugestią prowadzącego 🙂 Czemu Private Cloud jest rozpatrywany tylko jako wirtualizacja maszyn a nie usług. Mam tu na myśli tworzenie Platform as Service w przedsiębiorstwie? Przecież AppFabric na IIS jest jakąś przymiarką w tą stronę.

Jak najbardziej Private Cloud jest rozpatrywany jako wirtualizacja usług. Ale póki co to o czym mówię/mówimy jest na tym poziomie wcześniejszym. Jeśli ktoś zobaczy ten pierwszy poziom to myślę, że wtedy można przejść krok dalej. Choć o ile dobrze pamiętam to Marek/Damian na swoich sesjach wspominali własnie o wirtualizacji usług. Tym bardziej, że najnowszy System Center będzie pod tym względem idealnie do tego przystosowany 🙂 Będę ten temat na pewno poruszał w niedalekiej przyszłości.

Pomocne byłyby uwagi, w jaki sposób argumentować prezesom potrzebę inwestycji w chmurę prywatną.

I to jest dobra uwaga, którą dostałem też po sesji od chyba 2 osób. Bardzo mocno zastanawiałem się czy dodawać ten temat do prezentacji (w wersji beta nawet były o tym 2 slajdy). Pomyślałem jednak (może to był kiepski pomysł), że ludzie jednak pomyślą, że staram się specjalistom IT wciskać jakieś marketingowo-biznesowe wstawki (zresztą widać to wyżej w jednej z krytycznych uwag). Ale gdybym miał tą sesję prowadzić po raz drugi - na pewno bym to dołożył, bo jest duże zainteresowanie tym tematem o odcieniu biznesowym wśród IT Pro.

Temat fajnie poruszony, trochę nie w kolejności z innymi sesjami, na kolejnym MTSie mógłby być bardziej omówiony, np rozbijając na dwie sesje, byłoby więcej czasu na szczegóły i niuanse.

Moja sesja miała być wprowadzeniem, a to rozbicie nastąpiło 🙂 Temat dalej pociągnęli (choć jak pisałem już wyżej - w odwrotnej kolejności) Marek Pyka i Damian Świderek.

Śledzę blog Mariusza i tam miał już opisane jak stworzyć chmurę, na sesji własnie tego mi brakowało, pokazywania krok-po-kroku jak postawić prywatną chmurę (nawet w postaci screencasta). Mimo wszystko jest ok.

I to też pokazywali już Marek z Damianem 🙂

Te miłe komentarze 🙂

Tu komentarze pozytywne w swoim wydźwieku:

Ogólnie sesja, która najbardziej może się przydać dla nowych ludzi w temacie chmury prywatnej. Prowadzona w bardzo przyjazny (dla zupełnego laika) sposób. Jeżeli chodzi o pytania uczestników - dałem neutralną ocenę, ponieważ w żadnych pytaniach nie uczestniczyłem. Myślę jednak, że dałbym 9, gdyby faktycznie jakieś się pojawiały. Prelegent (jako jedyny) prosił o ocenę sesji, żeby wiedzieć co ewentualnie dopowiedzieć/zmienić i obiecał wszelkie niejasności wrzucić na swojego bloga.

Tu mogę kamyczek tylko jeszcze do naszego ogródka wrzucić przy okazji - przygotowując szablon prezentacji nie wrzuciliśmy wyraźnego slajdu dla prelegentów, żeby poprosili o wypełnienie ankiet. Część z nich to zrobiła (chwała im za to), ale część niestety nie. Poprawimy się 🙂

Jeden z najlepszych prowadzących podczas 2 dni konferencji. Widać było wiedzę i zainteresowanie tematem u prowadzącego. Do tego przekazał informację w sposób ciekawy (nie zanudzając).

Dziękuję 🙂 A sam mogę dodać, że jestem dumy z tego jak wyrobiłem się z czasem. Z niczym nie musiałem gonić, niczego pomijać - ułożyłem się idealnie.

Mariusz Kędziora - to nazwisko wiele mówi o tym, że sesja będzie profesjonalna. Pan Mariusz od lat prowadzi sesje o tym, co kocha, a nie co musi. To widać. Dlatego też treści wykładane są "od ogółu do szczegółu" - omówione szczegółowo wedle potrzeb słuchaczy. Odpowiedzi na zadawane pytania są rzeczowe, a samo dopełnianie slajdów i treści na nich zawartych jest bardzo profesjonalne. Ponieważ nie mam żadnych zastrzeżeń, a Pan Mariusz coś takiego chciał, napiszę tylko jedno - było za krótko (oczywiście wina napiętego harmonogramu). Mimo doskonałego wyczucia czasu widać, że materiał był okrojony i brakowało tego wypełnienia luk wiedzy i chęci poznania.

Bardzo mnie cieszy ta opinia (i nie tylko dlatego, że jest miła). Widać, że jest zainteresowanie tym tematem i z chęcią będziemy go poszerzać. I przy tej okazji zdradzę mała tajemnicę tego, co szykujemy dla Was od połowy stycznia - będzie się dużo działo (w całej Polsce i online) w temacie wirtualizacji i chmury prywatnej. Będzie okazja spotkać specjalistów na żywo, ale też wspólnie wziąć udział w ciekawych wydarzeniach. Więcej nie zdradzam, ale na pewno na początku stycznia napiszę więcej.

Krótkie komentarze

Poniżej dorzucam również dosyć krótkie komentarze (pisownia oryginalna), które albo już skomentowałem w podobnym temacie wyżej, albo które nie wymagają moim zdaniem dodatkowego komentarza + są one zarówno pozytywne jak i negatywne:

  • niestety nie mogłem być na tej sesji :/
  • Naprawde w porzadku. Podobało mi sie. Jeszcze za mało znam temat żeby powiedzieć czego brakowało, albo czego było za mało.
  • zła kolejność sesji ta sesja powinna być pierwszą danego dnia o chmurze prywatnej
  • Brak propozycji pytań/pytań na sesji, stąd 1
  • Informacje podstawowe - wiadomo od czego zacząć
  • Odpowiedzi na pytania uczestników sesji - ocena 5 związana z brakiem pytań
  • Jak zawsze klasa i wysoki poziom. 🙂
  • Jedna z lepszych sesji.
  • Super sesja, więcej takich prowadzących

Ufff... Przebrnąłem przez wszystkie zostawione mi komentarze. Raz jeszcze BARDZO za nie dziękuję i jak pewnie widzicie - czytam je wszystkie, uważnie je analizuję i staram się wyciągnąc wnioski na przyszłość.

Przydatne linki

Po MTS sporo rzeczy zostało (choć niestety ubolewam, że nie ma nagrań sesji) i poniżej są linki dla Was:

Pozostaje mi powiedzieć - do zobaczenia na MTS 2012. Choć jeśli nic się nie zmieni, usłyszycie ode mnie o konferencji sporo wcześniej jak zawsze 🙂

PS. Na koniec jedna informacja, żebyście też zrozumieli dlaczego dosyć rzadko ostatnio piszę. Post ten zacząłem pisać w drodze pociągiem do Krakowa (i zajęło mi to jakieś 40 min.). Skończyłem go pisać w drodze powrotnej (i zajęło mi to kolejne 100 min.). Czyli ciut prawie 2.5 godziny na napisanie takiego posta - niestety nie zawsze mam taki komfort (zwłaszcza w ostatnim czasie), żeby wygospodarować taki długi kawałek czasu... Jak ktoś nie pisał bloga to może nie zdawać sobie sprawy jak wygląda czasowo napisanie czegoś takiego 🙂 Teraz już wiecie.

Comments (5)

  1. Anonymous says:

    Szkoda że nie możesz podać liczb 🙂 bardzo jestem ciekaw ile osób było. Kolega był na MTS i powiedzial że większość sesji to marketing a nie technika więc coraz słabszy MTS 🙁

  2. @Fenomen Microsoftu: Są ludzie, którzy trochę inaczej do tego podchodzą niż Ty. Masz prawo oczywiście tak uważać, ale daj prawo innym do innych przemyśleń (i nie myśl o tym, że ludzie, którzy przychodzą na MTS to niemyślące jednostki – bo zdziwiłbyś się).

  3. @mariazet: Co do liczby osób, które były na MTS 2011 – to liczba jest praktycznie taka sama jak rok temu – w sumie prawie 3000 osób.

    Co do marketing vs. technika – staramy się aby były te tematy rozłożone w odpowiedni sposób, przy czym staramy się aby marketingu czystego było jak najmniej, jeśli już to marketing techniczny.

    Założenie generalnie jest takie, że MTS to nie jest szkolenie techniczne – nie masz szans dowiedzieć się w ciągu 1h jak coś dokładnie uruchomić lub skonfigurować. I o ile są pojedyńcze sesje bardzo techniczne (jak w tym roku sesje SQLowe), to jednak do głębszego zgłebiania tematu zachęcamy do udziału np. w spotkaniach grup w całej Polsce. MTS ma być pewnym pokazaniem całości rozwiązań dostępnych i wprowadzeniem do wielu tematów, któe później tak czy inaczej trzeba zgłębiać (bo nie da się tego zrobić na tych sesjach).

  4. Anonymous says:

    Chyba nic dodać nic ująć. Miejmy nadzieje że MTS 2012 będzie jeszcze lepszy 🙂

  5. Fenomen Microsoftu says:

    Ta firma jest fenomenalna! Zbudować tak pokaźną rzeszę fanów którzy płacą za osobiste 2-dniowe oglądanie reklam tej firmy – to jest mega wyczyn. Na szczęście większości fanów to oglądanie reklam opłaca pracodawca 🙂 no i 2 dni wolne od pracy hehe.

Skip to main content