IT-PAC: Serwerownie przyszłości


Dziś przeczytałem sobie ciekawą informację o tym, co Google planuje uruchomić w niedługim czasie w Finlandii (w miasteczku Hamina). Otóż planują oni uruchomić bardzo ekologiczne datacenter, które będzie chłodzone wodą z Bałtyku (aby obniżyć koszty).

I tu do głowy oczywiście wraca mi coś, co pokazywałem już na MTS i na kilku spotkaniach grup przed MTS. Coś, co Microsoft wymyślił już jakiś czas temu, a co jest dużo bardziej ekologiczne niż chłodzenie wodą…

Generacje DataCenter w Microsoft

Jeśli chcielibyśmy spojrzeć historycznie na generacje DataCenter w Microsoft, to można by je umieścić w zestawieniu jak na obrazku poniżej:

Generacje DataCenter Microsoft

Oczywiście zaczynało się od wstawiania klasycznych komputerów (desktop, tower) do pomieszczenia serwerowni (Generacja 1). Takich serwerowni Microsoft już nie posiada w ogóle (a przynajmniej na tyle na ile mi wiadomo).

Kolejnym krokiem było oczywiście wstawianie serwerów do szaf rackowych, a następnie tych szaf do serwerowni (Generacja 2). Tego typu serwerowni Microsoft oczywiście nadal ma pewną ilość (np. w Quincy czy San Antonio). Podejrzewam, że takie właśnie serwerownie macie Wy aktualnie u siebie w firmach.

To, co teraz obserwujemy przy okazji chmury to oczywiście kontenery i wstawianie serwerów w setkach lub tysiącach (Generacja 3) do pomieszczeń DC. To już dramatycznie obniża koszty utrzymania takiej infrastruktury i robi się bardziej ekologiczne.

Ale ciekawostką są serwerownie Generacji 4, czyli IT-PAC…

Czym jest IT-PAC (generacja 4)?

Najnowsza generacja DataCenter nazwana została IT-PAC (Pre-Assembled Container) i pomysł na nią powstał trochę przez przypadek, przy okazji niestandardowego myślenia pracowników Microsoft w 2007 roku.

Otóż dwaj panowie (Christian Belady i Sean James) w listopadzie 2007 roku postanowili sprawdzić – a co by się stało jakby klasyczne serwery zostawić w zwykłym namiocie i przestać się martwić chłodzeniem, pogodą i tego typu rzeczami.

Jak pomyśleli tak zrobili. Okazało się, że przez 8 miesięcy przy 5 działających serwerach (HP DL585s) mieli zero jakichkolwiek problemów i 100% uptime. Nawet gdy okazało się, że namiot im trochę przeciekł czy liście przyssały się do jednego z serwerów 🙂

Już wtedy panowie przewidywali, że może to będzie przyszłość serwerowni – po co wydawać mnóstwo pieniędzy na chłodzenie, jeśli okazuje się, że nie jest to wcale potrzebne. Przez kolejne lata zespół badawczy Microsoft sprawdzał działanie takich serwerowni.

I to co zapewne zobaczycie w tym roku finansowym to produkcyjnie działające serwerownie tego typu, które nie będą musiały być nawet tworzone w budynkach (co jeszcze bardziej obniży koszty).

Więcej informacji możecie znaleźć w materiałach do których linki zebrałem poniżej:

Mam nadzieję, że zainteresowałem Was tym jak takie DataCenter działają w Microsoft. Na pewno jeszcze kilka takich ciekawostek spróbuję Wam pokazać w niedalekiej przyszłości.

Comments (7)

  1. @K: Pomysł trzymania serwerów w namiocie był tylko mała burzą mózgów "A co by było gdyby…" Oczywiście z tego pomysłu wykluły się kontenery typu IT-PAC.

    W wypadku IT-PAC po prostu nie ma tradycyjnej klimatyzacji zamontowanej a tylko woda w postaci kurtyn wodnych. I do tego to wszystko zamknięte w odpowiednio przygotowanym kontenerze (a nie klasycznej serwerowni). Dzięki temu i oszczędności są większe i mobilność takiego DC również (co prawda przy klasycznej serwerowni mobilność, nie jest zupełnie potrzebna, ale przy tym co robi/będzie robił Microsoft już owszem).

    @R: Nie mówiłem tu o patentach na klimatyzację czy chłodzenie. Bardziej o kwestie samego rozwiązania w postaci mobilnego kontenera ze sprzętem bez potrzeby stosowania w nim klimatyzacji. Czym innym jest stosowanie takich rzeczy w specjalnie przygotowanym DataCenter, które ma określoną infrastrukturę, itp.

  2. @k: A możesz coś więcej na temat freecoolingu napisać? Gdzie się go stosuje i w czym jest bezpieczniejszy? Pytam z ciekawości, bo nie wiem…

  3. Rafal says:

    Chłodzona woda z Bałtyku..Czy to będzie bezpieczne? np. klęski zywiołowe burze, pioruny strzelają do wody i porażą gdzieś az do serwerowni, pluskają ryby, potop i co dalej? nie wiemy.. Myśle, że maja zabezpieczenia…a może zartuję czy nie..

  4. k says:

    Freecooling działa na identycznej zasadzie a jest dwa razy bardziej bezpieczny.

  5. misiek440 says:

    "…Biorąc pod uwagę te obserwacje wydaje się, że największym powodzeniem w przyszłości cieszyć się będą systemy oparte na przesyłaniu zimna na odległość. Podobnie jak w przypadku przesyłania ciepła na odległość, tutaj również istnieje centralny punkt rozdzielczy odpowiedzialny za chłodzenie oraz system kanałów rozprowadzających. Czynnikiem chłodniczym jest przeważnie woda z odpowiednimi dodatkami. Woda na skutek pochłaniania strat mocy nagrzewa się, a następnie zostaje ponownie schłodzona w punkcie rozdzielczym. Jej chłodzenie może przebiegać w różny sposób: Przy stosunkowo niewielkim ogrzaniu wystarczy, że woda przez krótki okres czasu będzie przebywała w chłodniejszej ziemi. Jeśli woda pochłonie większą ilość energii, to do jej ochłodzenia potrzebne już będzie zastosowanie urządzenia klimatyzacyjnego lub urządzenia do schładzania nagrzanego chłodziwa. Chłodzenie na odległość jest szczególnie popularne w takich krajach jak np. Skandynawii. Pierwsze instalacje pracują już również w Austrii i Niemczech – np. w sali koncertowej Brucknerhaus w Linzu lub Chemnitz. Zakłady energetyczne w Chemnitz dostarczają w ten sposób zimno wszystkim największym odbiorcom i instalacjom klimatyzacyjnym w centrum miasta, np. centrum handlowemu Galeria i operze. Szacuje się, że działające w Wiedniu przesyłanie ciepła na odległość w następnym dziesięcioleciu przyniesie obrót w wysokości 8 milionów euro z dostarczania zimna na odległość."

  6. K says:

    @mk: Sprawa nie jest szczególnie złożona (tzn. od strony praktycznej), po prostu w naszych warunkach średnia temperatura dobowa przez większość roku jest niższa niż 20 stopni. 21 stopni to z kolei rozsądna temperatura pracy urządzeń w serwerowni. W tej sytuacji przez większość roku wystarczy używać klimatyzacji w charakterze wymiennika ciepła, bez konieczności sprężania i rozprężania czynnika. Oczywiście, zwykła klima komfortu się tak nie będzie zachowywać, ale lepsze urządzenia klimatyzacji precyzyjnej raczej domyślnie działają w ten sposób (Rittal, Stulz, Emerson/Liebert). Z pomysłem trzymania serwerów pod namiotem nie ma co polemizować, to głupota i nikt tego robić nie będzie.

  7. R says:

    Stulz prezentował już dawno taki pomysł z DataCenter. Od 3 lat działa na tej zasadzie DataCenter w Niemczech w Bawarii.

    Więc chyba to nie jest patent M$ (no może poza pracami z namiotem, skauting w USA).

    Działa identycznie jak pokaz z pierwszego linku – tyle że nie chodzi o kontener tylko pełnowymiarowy DataCenter.

    Mieli chyba kilka takich DataCenter, mieli obawy co do regulacji wilgotności powietrza (w końcu zajmują się klimatyzacją precyzyjną), ale kilkuletnie doświadczenia ich nie potwierdziły.

    Największe koszty utrzymania idą na filtry powietrza !!! – w środowisku miejskim może być problem.

    W sieci jest filmik jak budowali centrum.

Skip to main content