Praca w Microsoft – jak, dlaczego, kto, kiedy


Drogi Czytelniku,
Poniższy post został napisany przeze mnie w 2010 roku (7 lat temu). I jest to jeden z najczęściej odwiedzanych postów na moim blogu. W związku z tym, że część rzeczy napisanych w oryginalnym poście się zmieniła – pozwoliłem go sobie zedytować – natomiast oczywiście kluczowe treści pozostały niezmienione. Bardzo mnie cieszy fakt, że post ten cieszy się tak dużą popularnością i w związku z tym na końcu artykułu dodałem również linki do kilku innych artykułów/postów w tym temacie.

Jeśli interesuje Cię praca w Microsoft to zachęcam Cię do regularnego odwiedzania mojego bloga oraz odwiedzenia i polubienia mojego firmowego profilu na Facebook. Tam często piszę i mówię o pracy w Microsoft.

 

Prawie 3 lata temu miałem okazję na swoim prywatnym blogu (który aktualnie kieruje do bloga ewangelista.IT) napisać kilka słów o tym jak trafiłem do Microsoft.

A w związku z tym, że co jakiś czas powtarza się to pytanie w mailach i rozmowach ze mną (a stary blog nie istnieje już) – to postanowiłem napisać raz jeszce o tym, jak znalazłem się w firmie Microsoft. I co takiego ciekawego jest w tej firmie, że mnie tu przyciągnęło.

Może pomoże to Wam z jednej strony podjąć decyzję o zaaplikowaniu na jakieś stanowisko w Microsoft, ale może i pokaże jak wygląda proces rekrutacyjny w Microsoft, szukanie ofert pracy i to co Microsoft daje swoim pracownikom (a przynajmniej jak to wygląda w Polsce!).

Od czego się zaczęło?

Muszę Wam powiedzieć, że do pracy w Microsoft Polska miałem de facto 3 podejścia. No może 2 i pół 🙂

Podejście 1

Moją pierwszą rozmowę o pracę w Microsoft odbyłem ponad rok wcześniej zanim zacząłem tam pracę (to chyba był maj 2006). O wolnym stanowisku dowiedziałem się od Jacka Myrchy na jakimś spotkaniu/konferencji Microsoft. Wtedy zarówno Microsoft nie bardzo mnie chciał, ani ja nie bardzo chciałem Microsoft (ze względu na dużą liczbę wyjazdów przy tym stanowisku i kilka innych czynników).

Ale to moim zdaniem był dobry pomysł, żeby wziąć udział w procesie rekrutacji. A dlaczego? Bo trafiłem do bazy HR Microsoft. Dzięki temu kolejnym razem, to już nie ja szukałem pracy, ale praca znalazła mnie.

Podejście 2

To może faktycznie nie było moje podejście i może nie do końca udane, ale warto o nim wspomnieć.

Kolejna propozycja/sugestia na pracę w Microsoft wyszła jakieś pół roku przed faktycznym zatrudnieniem (w lutym 2007). Dobra znajoma z Microsoft (która chciała mnie zarekomendować) zapytała, czy nie chciałbym zmienić pracy. Wtedy też stwierdziłem, że chcę nadal pracować w mojej aktualnej firmie i nie bardzo chcę zmieniać pracę.

Ale tu znowu chciałem Wam pokazać, że czasem pracownicy Microsoft (wiedząc że szukamy kogoś do pracy), potrafią się rozejrzeć po ludziach z którymi mają do czynienia na codzień w pracy – czy to w społecznościach, czy na portalach, czy w innych miejscach. Mi już kilka razy w ciągu 10 lat pracy zdarzyło się zapytać znajomych o to, czy nie chcieliby zaaplikować na pewne stanowiska. Dwie osoby dostały się do Microsoft po mojej propozycji i rekomendacji 🙂

Podejście 3

Ale gdy telefon zadzwonił w maju 2007 uznałem (po długiej dyskusji z żoną), że to dobry czas na taką zmianę. Tu oczywiście pojawiła się konkretna propozycja stanowiska (IT Pro Evangelist) oraz konkretnie zaproszenia do kilku spotkań.

W tym czasie to, co związane było z tym stanowiskiem, to i tak zazwyczaj robiłem udzielając się po godzinach w społecznościach Microsoft (wtedy jako moderator na portalu WSS.pl). Oczywiście później okazało się, że do mojego zakresu obowiązków wpadło dużo więcej rzeczy, ale to inna historia.

Spotkania i rekrutacja

Pierwszy telefon i spotkanie to rozmowa z osobą z firmy rekrutującej pracowników dla Microsoft. Krótkie pytania o moje motywacje, plany długofalowe na przyszłość, dlaczego chcę pracować w Microsoft i rozmowa po angielsku o najbardziej stresującej sytuacji w pracy (opowiedziałem jak to kiedyś jechałem na spotkanie i prezentację do ważnego Klienta z zagranicy i w taksówce musiałem kończyć konfigurację maszyn wirtualnych, bo mi się rozsypały rano jak chciałem coś w nich poprawić).

Drugie spotkanie to rozmowa z moją przyszłą szefową. I dosyć podobne pytania o motywacje, moje doświadczenie, itp. Tym razem jednak czułem że jestem przekonywany do tego, jak to w Microsoft jest dobrze 🙂 Między innymi dowiedziałem się co tak naprawdę będzie robił IT Pro Evangelist. Rozmowa była o tyle łatwa, że znałem strukturę wielu działów Microsoft i tego co robią poszczególne osoby, więc operowanie skrótami i nazwiskami osób nie było problemem.

Trzecie spotkanie to rozmowa z osobą z HR. Tu głównie pytania o to dlaczego właśnie Microsoft, czy nie mam nic przeciwko temu żeby moim szefem była kobieta, dlaczego bedę dobrym członkiem zespołu, itp. Padły również pytania oczywiście o oczekiwania finansowe (choć w zasadzie to pytanie padło również w pierwszej i drugiej rozmowie) ale też pojawiło sie trochę informacji o dodatkach jakie mają pracownicy Microsoft (o tym za chwilę).

Czwarta rozmowa to telefoniczna rozmowa z Londynem z opiekunem wszystkich IT Pro Evangelistów na region EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka). Była to osoba typowo techniczna (zresztą 4 kobieta w tej rekrutacji), która pytała o wiele aspektów technicznych m.in. co to jest Kerberos, jak działa SSL (z dokładnym opisem kolejnych kroków przy nawiązywaniu połączenia), czy potrafiłbym skonfigurować IPSec. Ale pytała również o moje doświadczenia w działaniu ze społecznościami Microsoft. Jak się później dowiedziałem (po fakcie) to w planie był mój wylot do Londynu na tą rozmowę, ale na szczęście od początku wspominałem jaką mam sytuację (że lada chwila na świecie może się pojawić mój syn Tomek i nie chcę nigdzie się ruszać) i skończyło sie jednak tylko na rozmowie telefonicznej.

I na tym w zasadzie zakończył się proces mojej rekrutacji. Otrzymałem konkretne propozycje i chwilę czasu do namysłu. Jak widać decyzja był na TAK, bo jestem tu gdzie jestem i od 3 lat wykonuję swoją pracę jako IT Pro Evangelist.

Co przed i po rekrutacji?

Zanim jeszcze napiszę więcej o pracy w Microsoft to mała dygresja. Zaczęło się od niewinnego posta o specjalizacji i zdobywaniu wiedzy. Napisałem go, żeby sprokować pewną dyskusję o pracy ludzi w IT.

Nie wiedziałem, że odniesie to taki skutek, że dyskusja przetoczy się przez komentarze i blogi innych osób. I są to osoby z naprawdę dużym bagażem doświadczeń.

Dlatego BARDZO polecam Wam przeczytanie ich postów, bo bez względu na to na jakim etapie kariery jesteście (zaczynacie, czy może macie już trochę lat za sobą) – to posty te naprawdę dużo wnoszą:

Pisałem to już u chłopaków, ale tu dopiszę raz jeszcze. Myślę, że taki pakiet wiedzy powinni dostawać ludzie na samym początku (studia? szkoła średnia?). Oszczędziłoby to im kilku nieprzyjemnych niespodzianek w przyszłości, ale też pozwoliłoby moim zdaniem być już krok do przodu wśród innych kandydatów do pracy. Świetna robota panowie z Waszej strony z tymi Waszymi postami!

Oferty pracy w Microsoft

Wracając do pracy w Microsoft… Zdarza mi się całkiem sporo pytań (od osób przypadkowych i od tych z którymi mam bliższy kontakt) – jak dostać pracę w Microsoft. Jedna dobra opcja to obserwowanie ofert pracy.

Na stronach Microsoft jest regularnie aktualizowana lista poszukiwanych osób. Przygotowana jest w podziale na działy czy też obszary, jakimi dane osoby miałyby się zajmować, więc zobaczyć możecie, że szukamy osób technicznych, sprzedażowych, marketingowych oraz programistów.

Sami musicie natomiast już zdecydować czy nadajecie się na określone stanowisko 🙂 Ale moim zdaniem spróbować zawsze warto – tak jak pisałem z moim pierwszym podejściem.

Benefity pracy w Microsoft

Microsoft dosyć jasno opisuje benefity pracy w naszej firmie. I wszystkich zainteresowanych zapraszam do obejrzenia tych stron. Jeśli pojawią się jakieś dodatkowe pytania to zapraszam albo w komentarzach albo mailowo – wtedy albo odpowiem na pytania, albo przekażę kontakt do bardziej kompetentnych osób w naszym HR.

Na pewno to co mogę dodać od siebie – to, że bardzo dużym niematerialnym benefitem jest naprawdę ciekawa praca (w której prawie codziennie co innego się dzieje), naprawdę świetni ludzie i atmosfera, możliwości szkoleń, wyjazdów i rozwoju kariery wewnątrz firmy czy dostęp do najnowszych technologii (i to nie na papierze ale w praktyce!).

Jedną z ciekawszych rzeczy jest, naprawdę zdrowe moim zdaniem, podejście do kwestii praca vs. życie prywatne (u nas nazywane Work-Life Balance). Przy odpowiednim ułożeniu sobie pracy i dogadaniu jej z szefem – nie ma problemu, żeby np. jakiś dzień pracować sobie z domu (ja tak przez pewien czas miałem w każdy wtorek). A to nie wszystko.

Jest to całkiem spory pakiet benefitów, o który moim zdaniem warto zawalczyć – tym bardziej jeśli jesteście pasjonatami technologii Microsoft i macie coś do powiedzenia w tym temacie.

Więc po raz ostatni już zachęcam do przejrzenia ofert pracy i ewentualnie odezwania się do rekruterek (kontakt jest przy każdej ofercie). A jeśli macie jakieś specyficzne pytania dotyczące pracy u nas (z punktu widzenia pracownika) – to z chęcią na nie spróbuję odpowiedzieć 🙂

Moje inne posty o pracy w Microsoft

To kilka innych postów, w których poruszam kwestie pracy w Microsoft:

Comments (28)

  1. Amadeusz says:

    @Mariusz, na myśli miałem 3City a w szczególności Gdańsk – to raczej mała miejscowość nie jest, choć to też zależy od punktu…siedzenia. 🙂

    P.s. Po kiego grzyba przepuszczasz takie posty jak za przeproszeniem "kolegi" Michała? Toć to troll dyplomowany a tych się nie karmi. 😀

  2. Domel says:

    Są też pewne munusy sytuacji kiedy nasza praca jest naszą pasją, ale te minusy odczuwają nasze żony 😉

  3. @Gutek: Dev zaczęliśmy poszukiwać od momentu jak Microsoft globalnie kupił firmę Ciao (http://www.ciao.co.uk/), która w Polsce miała jedno z większych centrów developerskich. I właśnie siedzibę mieli we Wrocławiu – dlatego oferty developerskie są właśnie do biura tam.

    Link poprawiony.

  4. @Rafał: Microsoft ma dwa sposoby zatrudniania osób. Jeden to bezpośrednio w Microsoft, drugi to zatrudnienie w firmie współpracującej z Microsoft. Jeśli jest dopisek vendor to jest to ten drugi sposób. Ale o szczegóły proponuję pytać osobę rekrutującą – na pewno bardzo chętnie odpisze.

  5. @Karolina: Jak najbardziej takie osoby mają szansę. W wypadku Microsoft takie rzeczy nie mają znaczenia.

  6. @Przemek: Faktycznie w Polskim oddziale mało jest stanowisk typowego sysadmina. Pokrewne stanowiska są w dziale Services (który świadczy płatne usługi konsultantów na zewnątrz), ale faktycznie dawno nie słyszałem o rekrutacji tam. Ewentualnie jeszcze nasz wewnętrzny dział IT, ale tam też rotacja jest chyba znikoma i też dawno nie widziałem ogłoszeń tego typu.

    Związane jest to chyba też trochę ze sposobiem działania Microsoft, gdzie takie usługi/pracę związaną z technologiami Microsoft świadczą raczej partnerzy. I to ewentualnie tam pewnie trzeba szukać pracy tego typu.

    @Bish0p: I trafiłeś chyba w sedno. Przynajmniej w moim wypadku to co bardzo sobię chwalę w Microsoft to z jednej strony to, że mimo jednego stanowiska jakie mam od 3 lat, to praktycznie co roku (albo i częściej) zajmowałem się różnymi projektami. Zero nudy 🙂 Choć czasem permanenty brak czasu. Z drugiej strony to faktycznie ta wizja i co ważniejsze – możliwości rozwoju. Jest ileś takich miejsc, które jeśli Ci się spodobają i sobie wypatrzysz, to myślę, że jest bardzo realna szansa na ich osiągnięcie.

  7. @Marcin: Ja gdybym nie mieszkał w Warszawie to pewnie też miałbym duże wątpliwości czy przenosić się 🙂

  8. Anonymous says:

    Mariusz bardzo ciekawy post. Fajnie się dowiedzieć jak rekrutują w jednej z największych firm IT. Czy mógłbyś jeszcze rozwinąć temat szkoleń? Czy możesz samodzielnie zgłaszać chęć szkolenia, czy może tylko firma Cię wysyła?

    A jak jest ze ścieżkami rozwoju? Czy HR ma dla Ciebie wytyczoną drogę?

    Dodatkowo chciałbym się dowiedzieć jak (i na jakim poziomie) kontrolują poziom wiedzy? Czy miałeś oprócz rozmowy z UK testy kompetencyjne? Sprawdzali Twój angielski, umiejętności pisania i mówienia?

  9. Anonymous says:

    Swego czasu chciałem podjąć prace w MS (nadal chce) ale nie ma ofert z Warszawy (i pewnie długo nie będzie) a Wrocław – cóż piękne miasto, ale jechać tam – patrz wynajmować mieszkanie itp – to trochę się mija z celem. Pasja do tego co się robi – owszem bardzo dobrze i można czasami zejść z kwoty którą się chce – ale nie powiesz mi że w MS zarabiasz średnią krajową (wiem wiem nie możesz mówić ile zarabiasz) i jesteś z tego zadowolony. Gdy człowiek wtłacza sobie wiedzę, uczy się a potem ma iść do pracy za powiedzmy 3000 brutto, do tego w Warszawie, gdzie trzeba przeżyć i rodzinę utrzymać to nie dla mnie. Niektóre firmy biorą np. studentów za te 3000 brutto potem wkładają w ich wyedukowanie – i co? Taki student po jakimś czasie (powiedzmy 3 lata) odchodzi wyedukowany za kasę firmy. To tak – natchnęło mnie 🙂

  10. Amadeusz says:

    Wszystko fajnie pięknie, cud miód i parzone orzeszki, ale oferty są tylko dla ludzi z dwóch miast w Polsce. 🙁 Jest to więc raczej oferta o dość ograniczonym dostępie (nie wszyscy są skłonni do relokacji). Niemniej z całą pewnością praca dla takiej firmy przysparza wiele satysfakcji.

    P.s. A co robiłeś wcześniej, zanim trafiłeś do MS?

  11. @Michał: Moim zdaniem – jeśli tylko czujesz, że jakaś praca jest dla Ciebie to powinieneś próbować sił nawet jak nie spełniasz w 100% wymagań. Moim zdaniem owszem masz może mniejszą szansę na zaproszenie na spotkanie, ale z drugiej strony moim zdaniem warto próbować, bo jak już zostaniesz zaproszony na spotkanie to możesz przekonać rekruterów, że jednak np. 1 rok doświadczenia + wielka pasja może być lepsze niż sztuczne 2 lata doświadczenia. Ale to całkowicie moje prywatne zdanie.

  12. Amadeusz says:

    @Marcin, a przepraszam, Ty jak zaczynałeś? Nie jako świeżo upieczony student? Odwieczny problem. Kogo zatrudni pracodawca: doświadczonego fachowca czy "świeżynke" studenta? Tylko gdzie u diabła ma ten biedny absolwent zdobyć owo wymagane wszędzie doświadczenie? I tak, jeśli firma zdecyduje się zatrudnić "nowego", to faktycznie da mu 3k a ten będzie zapierniczał jak dziki wół, bo oprócz finansów liczy się zdobycie doświadczenia. Choć masz rację, człowiek doświadczony, z wiedzą i wykształceniem prawdopodobnie nie będzie pracował za te 3k (chyba że ma "nóż na gardle"). Ale nie dziw się zatem, że w dobie kryzysu pracodawca będzie szukał tańszego rozwiązania, aczkolwiek nadal będzie wymagał doświadczenia i kółko się zamyka… A problem, o którym wspominasz (odejście po paru latach) da się dość łatwo rozwiązać. 😉

  13. @Amandi: No niestety z dużymi firmami zazwyczaj tak jest, że są tylko w dużych miastach. W wypadku Microsoft to i tak plus, że pojawił się niedawno oddział we Wrocławiu 🙂

    Co robiłem wcześniej? Pracowałem dla firmy wdrożeniowej (Datacom System), a jeszcze wcześniej miałem swoją firmę, która robiła m.in. różne rzeczy dla Microsoft, a jeszcze wcześniej pracowałem w… Domu Maklerskim 🙂 Wszystko do wyczytania w moim CV na mojej stronie lub LinkedIn [linki w zakładce "Autor"] 🙂

  14. @Paweł: Dużo oczywiście zależy od konkretnego działu i stanowiska, ale ja o swoim mogę dwa słowa napisać. Szkolenia – jest ileś szkoleń obowiązkowych (online) i wiele innych, które też online można wybrać. Część niestety to korporacyjne "gadanie" ale jest wiele takich, które ogląda się z przyjemnością. Miałem też okazję 2 razy pojechać na szkolenia offline (do Pragi) z tematów miękkich oraz 2-3 razy wziąć udział w szkoleniach w małych grupach przez Live Meeting. Do tego dochodzą konferencję nasze (MTS, TechEd) i inne na które spokojnie można dostać zgodę szefa.

    Scieżki rozwoju – co pół roku masz okazję podyskutować o tym z szefem i albo samemu coś zaproponować albo poprosić o radę/pomoc. Są pewne proponowane ścieżki rozwoju, ale moim zdaniem samemu też sporo można zrobić. Ja jak widać na swoim stanowisku jestem już 3 lata, ale nie zamierzam tego jeszcze zmieniać, bo zakres moich obowiązków/projektów zmieniał się dosyć dynamicznie, więc na razie nie czuję takiej potrzeby. Ale też od 2 lat pojawiają się w mojej ścieżce rozwoju pewne stanowiska.

    Rekrutacja i kontrola wiedzy – w moim wypadku była tylko rozmowa z osobą techniczną z Londynu (trwała prawie 2h) – była po angielsku (więc tylko taki rodzaj sprawdzenia). Żadnych testów nie wypełniałem 🙂 Ale tu podejrzewam, zadziałał trochę "wywiad" HRu i moja wcześniejsza współpraca z Microsoft – więc wydaje mi się, że jeszcze przed zaproszeniem mnie wiedzieli co potrafię.

    @Michał: Nie bardzo rozumiem do czego pijesz? Masz jakieś konkretne pytanie?

  15. @Michał: OK teraz rozumiem stwierdzenie, więc…

    (1) Nakraść a zarobić to nie to samo (wyobraź sobie, że każdy jakoś zarabia)

    (2) Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy lubią swoją pracę

    (3) Wyobraź sobie, że niektórym praca pokrywa się z hobby i pasją

    (4) Jakbyś mnie znał (i moją przeszłość) to byś wiedział, że nie piszę tu ściemy i nie piszę tu tego co mi każą/podpowiadają/sugerują – piszę to co w danej chwili myślę

  16. @Amandi: Z tymi dużymi miastami to kiepsko to z moich ust zabrzmiało 🙂 Miałem na myśli bardziej to, że firmy takie jak Microsoft raczej starają się koncentrować zasoby w jednym mieście w krajach typu Polska. Wrocław trochę wyjątkiej jest, ale tylko dlatego, że przejęliśmy Ciao. Kiedyś był nawet oddział Microsoft w Katowicach, ale też został zamknięty.

    Co do przepuszczania postów… Dopóki nie przeklinają i nie są typowymi trollami – to jednak zostawiam takie wpisy. Może po prostu ktoś ma takie podejście i tak widzi Microsoft… To dlaczego nie spróbować wyjaśnić dlaczego ja myślę inaczej 🙂 Chociaż wiem jak ciężko się powstrzymać czasem od odpowiedzi na zaczepkę trola 🙂 Ale myślę, że Michał jednak miał w głowie jakiś obraz i może jednak spróbuję na to spojrzeć z innego punktu widzenia – zobaczymy.

  17. Gutek says:

    Nawet nie wiedzialem ze zaczeliscie poszukiwac dev w Polsce, fajnie – czy to tylko bedzie wroclaw czy inne miasta (wwa) tez?

    Dodakowo, fala ta chyba jest wieksza niz tylko PL 🙂

    kellabyte.wordpress.com/…/what-fuels-my-passion-for-technology-writing-code

    a i wiecej tego bylo (ale linkow juz nie mam).

    PS.: molgbys zaktualizowac linka do mnie prosze? na
    blog.gutek.pl/…/Piszemy-CV-(Curriculum-Vitae).aspx
    – dzieki, staram sie usunac wszystkie referencje do starego bloga

  18. michal says:

    Hmm … Powinieneś był zatytułować ten post trochę inaczej, a na pytanie dlaczego? Odpowiedź w twoim przypadku powinna być … żeby dobrze nakraść!

    Zamiast tego wymyślasz jakieś banały, w które jeszcze nie daj boże ludzie uwierzą.

  19. michal says:

    Stwierdzam fakt, żebyś nie opowiadał ludziom, że jesteś tu z pasji i takie tam, bo to kłamstwa.

  20. Przemekkuczynski.pl says:

    @Mariusz

    Napisz  jak aplikować na techniczne stanowisko do MS lub do firm zależnych. Od kilku lat zaglądam do działu kariera i niestety brak ogłoszeń typowo dla sysadmina etc

  21. Bish0p says:

    To co pisze Marcin o (studentach za 3k) jest prawdą, ale nie zawsze chodzi tylko o kasą (choć zawsze jest istotnym argumentem).

    Ja osobiście swoją prawdziwą "przygodę" z zawodem informatyka zaczynałem nieco ponad 5 lat temu w sporej instytucji państwowej. Zaczynałem jako początkujący HelpDesk bez doświadczenia (jedynie z tytułem Inżyniera i zamiłowaniem do informatyki). W tym czasie zdobyłem masę doświadczenia w pracy oraz na wielu kursach (m.in. pełne ścieżki na MCSA:2003 i MCITP:EA z egzaminami) za które zapłaciła firma. Nadal pracuję w tej samej instytucji, ale już nie jako HelpDesk tylko jako 1 z 2 adminów opiekujących się m.in. AD na ponad 1,5k kompów.

    Wszystko niby pięknie, ale od pewnego czasu zaczynam coraz częściej zerkać w stronę innych instytucji ( również Microsoftu).

    Przyczyną tego nie jest tylko kasa ( choć jest ważna) ale perspektywy rozwoju.

    Choć dla niektórych jest to trudne do pojęcia (patrz wypowiedź Michała) dla masy ludzi ciągły rozwój zawodowy (wynikający często właśnie z pasji do tego co robią) jest czymś niezbędnym w codziennej pracy. Bez tego po prostu praca nie daje satysfakcji.

    W moim przypadku pierwsze kilka lat w firmie było świetnych (masa nowej wiedzy, kolejne wdrożenia, szkolenia itp.), niestety od pewnego czasu (tak jak temu studentowi) obecna praca daje mi coraz mniejszą satysfakcję. Może to tylko chwilowe znużenie, ale może to właśnie te perspektywy rozwoju (a właściwie ich brak.

    Kończąc tą nieco przydługą wypowiedź.

    Moim zdaniem firmy typu Microsoft (niezależnie co się o nich często wypisuje) są naturalnym celem dla ludzi którzy oprócz kasy oczekują od pracy tego czegoś co powoduje że chcą do tej pracy wracać.

    LOL … ale mnie naszło 😛

  22. Bish0p says:

    "ale faktycznie dawno nie słyszałem o rekrutacji tam. Ewentualnie jeszcze nasz wewnętrzny dział IT, ale tam też rotacja jest chyba znikoma i też dawno nie widziałem ogłoszeń tego typu." – szkoda 😐

  23. karolina says:

    Wspaniale,że panu się udało.

    Mam jrdno pytanie.. czy osoby niepełnosprawne mają również szansę ?

    Prosze o odpowiedz :-}

    E-mail : karolinagiez@windowslive.com

  24. michal says:

    Hej,

    Od dłuższego czasu myślę nad pracą w Microsofcie i na bieżąco przeglądam oferty pracy dla programistów .NET. Ale oprócz praktyk dla studentów i ludzi z doświadczeniem min. 2 letnim nie ma żadnych ciekawych ofert. Czy według Ciebie jest sens aplikować jeśli ma się ok 1 roku doświadczenia i dużą motywację do pracy właśnie w Microsoft? BTW. jestem z Wrocławia.  

  25. Rafal says:

    Chciałem zapytać co oznacza słowo "vendor" przy nazawie stanowiska. Tak jak np tutaj: "Corporate Account Manager Public Sector (Warsaw, Poland) – vendor "

    Z góry dziękuję 🙂

  26. Anonymous says:

    Pingback from Rok 2013: Blogowe podsumowanie – ewangelista.IT – Site Home – TechNet Blogs

  27. Witam 🙂
    Jakiś czas temu na telefonie wyskoczyła mi oferta pracy jako tester gier lub coś z tym związane, chciałbym poznać więcej szczegółów dotyczących na czym to polega i jakie warunki muszę spełnić żeby się zakwalifikować. Jestem wychowany zaczynając od i486 i moim pierwszym komputerem był Intel Pentium MMX 166 MHz z system Windows 95 i tak po koleji. Aktualnie staram się opanować Windows 10 z którym się trochę namęczyłem żeby dojść do przyczyny dlaczego mi się zatraca dźwięk jak podłącze słuchawki marki Logitech G633 ale również do przyczyny doszedłem i wysłałem wiadomość 😉 Liczę na kontakt mailowy jak i współpracę czy na lapku marki Lenovo I7 czy na Xbox One mi to obojętne. Pozdrawiam całą ekipę Microsoftu

  28. Bartek says:

    Ale temat odżył 🙂
    Warszawa ma jedną niezaprzeczalną zaletę…tu jest centrum wydarzeń,spotkań ze świata IT.
    W 3city coś się dzieje oprócz wydarzeń dla programistów?

Skip to main content