Migracja wirtualnej infrastruktury do Hyper-V


Dziś kolejny odcinek cyklu “Wasz głos”, gdzie oddaję mój blog do dyspozycji IT Prosów, żeby mogli opowiedzieć o swoich przygodach z wdrożeniami technologii Microsoft.

Więcej o tym pomyśle przeczytajcie w moim poprzednim poście, a teraz już pomału oddaję głos specjaliście IT.

Mój gość: Karol Stilger

Moim kolejnym gościem jest Karol Stilger, który nie tylko jest Microsoft MVP (w kategorii Setup & Deployment), ale też redaktorem portalu wss.pl. Prowadzi również technicznego bloga pod adresem: http://stilger.eu.

Pracuje jako Administrator IT w firmie Sitronics Telecom Solutions. Zajmuje się zarządzaniem infrastrukturą IT firmy między innymi TFS 2008, MOSS 2007, MS SQL 2005/8, SCOM 2007, SCVMM 2008.

Całość wypowiedzi została przygotowana przez Karola i jedyne co pozwoliłem sobie zrobić to wytłuścić pewne rzeczy – reszta to w 100% niecenzurowana 😉 wypowiedź naszego IT Pro.

Oddaję już głos Karolowi

Pracuję w międzynarodowej firmie telekomunikacyjnej projektującej i wdrażającej rozwiązania dla klientów. Zatrudniamy ponad 5000 pracowników na całym świecie. Większość naszej infrastruktury jest oparta o Windows z wyjątkiem specjalistycznych systemów działających pod kontrolą systemów R-toss i Unix oraz rozwiązań sprzętowych.

Zmieniłem projekt którym się zajmuję i dostałem w spadku serwery na których testerzy testują działanie aplikacji i systemów przed dostarczeniem do klientów.

Aplikacje które piszą nasi programiści muszą działać pod różnymi wersjami systemów operacyjnych Windows stąd konieczność przeprowadzenia testów przed wdrożeniem systemu u Klienta.

Co zastałem?

Do tej pory do tego celu był wykorzystywany VMWare Server. W momencie rozpoczęcia projektu pod koniec 2006 roku było to jedyne rozwiązanie działające na platformie Windows obsługujące maszyny wirtualne wykorzystujące procesory x64.

Wtedy Hyper-V był jeszcze w bardzo głębokiej wersji beta (alfa?) a Virtual Server ani Virtual PC (wiem, że program desktopowy ale jest możliwe jego użycie przy pewnych założeniach i samozaparciu do pracy serwerowej) nie miały (i do tej pory nie mają) wsparcia dla x64 hostów dlatego do wirtualizacji tego projektu użyto VMware Servera zainstalowanego na Windows Server 2003 w wersji x64.

Rozwiązanie nie ma charakteru usługi o krytycznym znaczeniu i nie jest wymagane w tym przypadku stosowanie zawansowanych rozwiązań dla utrzymania pełnej dostępności. Kluczową rolę za to odgrywa bezpieczeństwo danych na wirtualnych systemach ponieważ czasem są to dane ze środowisk produkcyjnych klientów.

Co postanowiłem zrobić?

Niedawno zapadła decyzja o upgradzie możliwie wielu serwerów do Windows Server 2008. Zdecydowałem się zainstalować na serwerach gospodarzach - Windows Server 2008 i do wirtualizacji wykorzystać Hyper-V.

Hyper-V wykorzystuje inny model wirtualizacji niż VMware Server, moim zdaniem jest to lepsze rozwiązanie. Do tego można wykorzystywać go na systemach Windows Server 2008 w wersji Core (większa wydajność) lub na Hyper-V Server (bezpłatne środowisko wirtualizacyjne).

Problem: Migracja hostów

Pojawił się jednak problem ze zmigrowaniem wirtualnych hostów z VMWare do standardu zgodnego z Hyper-V.

Oba programy/systemy używają różnych formatów zapisu dysków twardych: Hyper-V używa VHD, a VMWare Server - VMDK.

Wirtualne systemy działały w oparciu o: Windows Server 2003 x86, Windows Server 2003 x64, Windows Server 2008 x86, Windows Sever 2008 x64, Windows XP x86, Windows XP x64, Windows Vista x86, Windows Vista x64.

Rozwiązanie: Całkiem proste

Operacja okazała się wyjątkowo łatwa, o wiele łatwiejsza niż sie spodziewałem.

Opis operacji jakie wykonałem:

  1. Odinstalowanie z wirtualnych maszyn dodatków VMware
  2. Przekonwertowanie dysków maszyn wirtualnych z formatu VMDK do VHD. Wykorzystałem do tego bezpłatny program – VMDK (VMWare) to VHD Converter*.
  3. Zainstalowanie na serwerach gospodarzach Windows Server 2008, uruchomienie roli Hyper-V, skonfigurowanie sieci (warto pamiętać o wykorzystaniu conajmniej 2 interfejsów sieciowych – lub osobnych vlanów, jednego do komunikacji wirtualnych maszyn ze światem zewnętrznym, drugiego do wykorzystania przez komputer gospodarza).
  4. Zainicjowanie nowych maszyn wirtualnych o zbliżonych parametrach do tych które miały na VMware Server i użycie w nich nowo przekonwertowanych plików VHD jako dysków.
  5. Uruchomienie maszyn wirtualnych.
  6. Dla Windows Vista i Server 2008 w wersji x86 i x64 wymagany jest ręczny update HAL (uruchomić msconfig, zakładka Boot, Advanced options, zaznaczenie Detect HAL, zatwiedzić zmiany i zrestartować maszynę). Dla Windows XP i Server 2003 pomijamy ten punkt.
  7. Zainstalowanie Hyper-V Integration Components w systemach gości. Po reboocie, który proponuje instalator, otrzymujemy poprawnie działające na Hyper-V środowisko.
  8. Testowanie rozwiązania.

* Zamiast używać VMDK (VMWare) to VHD Converter można posłużyć się innymi narzędziami. np. Symantec Backup Exec lub dla Windows Server 2008/Windows Vista użyć wbudowanego backupu, którego pliki wynikowe są plikami VHD właśnie.

Co mi / nam to dało?

Po przeniesieniu testowej infrastruktury uzyskaliśmy lepszą zarządzalność bardziej homogenicznego środowiska co między innymi ułatwia zarządzanie licencjami (stosujemy Windows Server 2008 w wersji Enterprise a więc możemy w oparciu o tą samą licencję wirtualizować bezpłatnie 4 systemy Windows Server 2008/2003 na każdym serwerze wirtualizacyjnym).

Poza tym w naszym przypadku w przy użyciu Hyper-V na tym samym sprzęcie możemy wirtualizować o 10-12% więcej systemów operacyjnych.

--

Masz ochotę napisać o swoich wrażeniach (z punktu widzenia specjalisty IT) z wdrożeń technologii Microsoft? I chcesz napisać zarówno o plusach jak i minusach? Napisz do mnie: mariusz.kedziora@microsoft.com a opublikuję Twój opis w moim blogu.


Comments (3)

  1. Anonymous says:

    Z cyklu WASZ GŁOS znany szerszej publiczności Karol Stilger opublikował krótki opis jak zmigrować

  2. KoprowskiT says:

    Świetny art. przydatny zapewne, mozna by go rozpropagować (za zgoda Karola) oczywiście. Po co wyważać otwarte przecież drzwi…

  3. @Anorak: dziękuję za uznanie:) jeśli uznasz, że jest przydatny nie ma problemu, możesz się na niego zawsze powołać. Jeśli masz pytania do lub chciałbyś żebym coś rozszerzył – pisz do mnie śmiało:)

Skip to main content