WS08 jako baza do wirtualizacji


Dziś kolejny odcinek cyklu “Wasz głos”, gdzie oddaję mój blog do dyspozycji IT Prosów, żeby mogli opowiedzieć o swoich przygodach z wdrożeniami technologii Microsoft.

Więcej o tym pomyśle przeczytajcie w moim poprzednim poście, a teraz już pomału oddaję głos specjaliście IT.

Mój gość: Michał Gajda

DSC00031Moim kolejnym “gościem” jest Michał Gajda, który od kilku lat pracuje w Akademickim Centrum Informatycznym na Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku–Białej.

Na co dzień zajmuje się administracją serwerów i wszelkiej maści systemów informatycznych – głównie z pod znaku Microsoftu, oraz wsparciem technicznym z dziedziny IT.

Całość wypowiedzi została przygotowana przez Michała i jedyne co pozwoliłem sobie zrobić to wytłuścić pewne rzeczy – reszta to w 100% niecenzurowana 😉 wypowiedź naszego IT Pro.

Oddaję już głos Michałowi

Jak już wspominałem, jedną instancje Win Srv 2008 mamy postawioną i działa już w środowisku produkcyjnym.

Aktualnie jestem na etapie rozbudowy jednego z naszych serwerów i jak będzie gotów to zamierzam tam instalować drugą instancję.

Takie backupowe Hyper-V na wypadek gdyby (odpukać) coś się stało z pierwszą maszyną 🙂

Czy mam jakieś uwagi do systemu 2008?

Ogólnie jestem zadowolony. Wszystko działa już stabilnie, choć początki były nieciekawe.

Kilka dni męczyłem się z Hyper-V, ale okazuje się, że prawdopodobnie problemy brały się z winy części sterowników dostarczonych przez HP. Gdy postawiłem wszystko na driverach z 2008 wszystko zaczęło pięknie chodzić.

Samo Hyper-V wręcz mnie powaliło swoją wydajnością w porównaniu do VS2005. Tutaj macie ode mnie ogromne brawa 🙂

A jeśli chodzi o wersję Core…

Jako, że działam na wersji Core miałbym kilka uwag, a w zasadzie to brakuje mi dwóch rzeczy.

Jedna z nich to PowerShell. Może zbyt zaawansowanym skrypciarzem nie jestem, ale jest to bardzo przydatne narzędzie – szkoda, że jedyne (jako linia komend) do zarządzania Hyper-V.

Jako, że Core składa się tylko z Shella, to PowerShell byłby bardzo tutaj wskazany.

Druga uwaga to brak konsoli MMC w samym serwerze Core. Wiem, że można zdalnie się podłączyć i tak właśnie działam, ale… Np. zarządzanie Hyper-V poprzez MMC – szkoda, że przystawka ta działa tylko pod Vistą lub innym 2008.

U mnie w firmie na razie Visty „raczkują” dopiero. W mojej jednostce są tylko 3, z czego jedna na szczęście moja. W przypadku gdyby któryś z pozostałych naszych administratorów musiał coś zrobić, no to będzie kicha (oni akurat mają stacje z XP – jeden nawet, nie wiem czemu, panicznie boi się Visty :)).

Brak PowerShella, brak lokalnie MMC, sprawia, że na chwilę obecną muszę wykorzystywać jedną (dziedziczoną w ramach Win Srv 2008 EE) licencję na system wirtualny z 2008 w pełnej wersji specjalnie do zarządzania Hyper-V. Nie jest to do końca dobre rozwiązanie.

Pewnie powiesz – “jest SCVMM” i może nawet się kiedyś skusze, ale wszystko po kolei.

I jeszcze drobny problem z backupem

Aha jeszcze jedna kwestia, która troszeczkę mnie boli – backup. Albo się nie umiem posługiwać tym nowym narzędziem, albo jest troszeczkę „skopane” ;/ (choć pomysł z pakowaniem backupu do vhd jest niezły).

Brakuje mi możliwości backupowania wybranych plików i katalogów, a nie całej partycji – jak wspominałem, może to da się jakoś sensownie rozwiązać, a po prostu źle się tym posługuje.

Stary NTBackup o wiele bardzie był przyjazny, jeśli chodzi o moje zdanie 🙂

Masz ochotę napisać o swoich wrażeniach (z punktu widzenia specjalisty IT) z wdrożeń technologii Microsoft? I chcesz napisać zarówno o plusach jak i minusach? Napisz do mnie: mariusz.kedziora@microsoft.com a opublikuję Twój opis w moim blogu.

Comments (0)

Skip to main content