300.000 serwerów Microsoft


Dziwna liczba? I o co chodzi? Otóż kilka dni temu (na konferencji Microsoft Management Summit) oficjalnie wspomniano o nowej serwerowni firmy Microsoft jaka powstaje w Chicago.

Teraz więc już można o tym mówić – coś czego na taką skalę chyba jeszcze nie było (może poza serwerowniami Google, ale te akurat podobno złożone są z tysięcy zwykłych komputerów PC).

W jednym pomieszczeniu planowane jest zgromadzenie 300.000 serwerów, które będą tam dokładane w tempie 10.000 serwerów w miesiącu (docelowo w tempie 20.000 serwerów na miesiąc). Na MMS wspomniano, że aktualnie portal Facebook działa właśnie na 10.000 serwerów.

Koncepcja takiej serwerowni będzie się różniła od tradycyjnego podejścia, gdzie mamy szafy rackowe i do tego serwery wkładane. W tym wypadku do serwerowni będą wkładane całe kontenery serwerów.

Do czego naszej firmie taka serwerownia z taką mocą obliczeniową i taką ilością maszyn?

Jedna sprawa to przyszłość, czyli odpowiednio wczesne zabezpieczenie sobie mocy obliczeniowych i miejsca na przechowywanie danych w przyszłości.

Ale druga sprawa to bieżące potrzeby związane przede wszystkim z Virtual Earth, czyli oprogramowaniem do oglądania Ziemi z satelitów, ale też oglądania trójwymiarowych modeli budynków i ulic.

Już jakiś czas temu powstało laboratorium (na potrzeby ekipy Virtual Earth) zasilane energią wiatru, złożone również z takich kontenerów. Już wtedy całkowite zasoby takiego labu to było 5000 core’ów procesorowych oraz miejsce na 10 petabajtów danych.

Jak macie ochotę zajrzyjcie do bloga, gdzie opublikowano 2 krótkie filmy (5 minut i 1 minuta) opisujące nową serwerownie.

Co przyniesie przyszłość w zakresie serwerowni i mocy obliczeniowych? Sam jestem bardzo ciekaw.

Na razie Microsoft zrobił bardzo ciekawy krok!

Comments (3)

  1. Anonymous says:

    Jakiś czas temu wspominałem o nowych Data Center w Microsoft, gdzie całość infrastruktury zbudowana jest

  2. Robert Stuczynski says:

    Gratulacje! Najlepszy byl Outlook Japonczyka – krzaczki.

    Co do snipping to jest naprawde fajny jak na darmowy dodatek. Ja natomiast uzywam niesamowitego od zawsze snagit – niestety platny.

  3. Robert Stuczynski says:

    Cos mi sie zle napisalo oczywiscie chodzilo o komentarz do wątku technet-edge-i-m-j-film

Skip to main content